Zapytany o to, czy bardziej lubi psy od ludzi odpowiada twierdząco bez wahania. Kiedy Niko Saikkonen przybył na Svalbard akurat zapadała noc polarna. Każdy wytworzony przez jego ręce przedmiot opowiada historię Svalbardu, mieszkającej tu społeczności, żyjących na archipelagu dzikich zwierząt. Rozmawiamy o Svalbardzie przemawiającym przez sztukę, prowadzeniu galerii w Longyearbyen i Idefixie, którego adoptował razem z żoną Dominką Saikkonen-Dąbrowską.
„W końcu nas tu nie będzie”. Niko Saikkonen o sztuce, która jest jednym ze sposobów wyrażania Svalbardu












