Piotr Suchenia o sporcie, podróżach i wybieganiu sobie świata. Premiera książki „Siedem” już wkrótce

Za siedmioma kontynentami, biegunem północnym, lotniskami i niezliczonymi liniami startu i mety biega sportowiec, dla którego maratońskie cierpienie stało się sposobem na zwiedzanie świata. Piotr Suchenia, bo o nim mowa, 30 maja odda w ręce czytelników drugą po „Rozgrzewając chłód” książkę. „Siedem” to historia człowieka, dla którego sport stał się sposobem na eksplorowanie nieznanych terenów, ale wbrew pozorom nie opowiada tylko o bieganiu w niezwykłych, czasem ekstremalnych, miejscach.

Full 1
ROZMOWY
Maraton na biegunie północnym to cztery godziny rozmowy z samym sobą i matką naturą”. Piotr Suchenia o Spitsbergenie, Antarktydzie i bieganiu ekstremalnym
Full 1

„Siedem” to książka o sporcie, ruchu, podróżach, zgłębianiu różnych kultur i o człowieku, który nie potrafi stać w miejscu. Od zatłoczonych maratonów wielkich metropolii po biegi w miejscach, których nie ma w przewodnikach. Autor udowadnia, że każdy wyścig prowadzi gdzieś głębiej. Nie tylko przez miasta świata, ale też przez własne ograniczenia, sukcesy i porażki oraz potrzebę wolności i działania.

Z taką świadomością stanęliśmy naprzeciw siebie w ostatniej walce. Jego Królewska Mość Spitsbergen Maraton Trzeci po jednej stronie, a po drugiej ja – z góry skazany na pożarcie, gdyż wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazywały, że tym razem nie mam szans. Miałem jednak w zanadrzu tajemną broń. Głowę, w której znajdował się bagaż 34 maratońskich startów z wgranym programem: im trudniej, im sciężej, im gorzej i im więcej problemów po drodze tym lepiej.

„Siedem”, Piotr Suchenia

Sportowiec Piotr Suchenia pisze, że „chce poznać życie z każdej możliwej strony i sprawdzić siebie w ekstremalnych warunkach” i zapełniając kolejne strony książki, pozwala na odkrywanie go razem z nim. A droga wcale nie jest prosta. Prowadzi raczej przez szlak splątanych i kolczastych krzewów. I to pod górkę. W drugiej książce maratończyk owszem zdradza sposób na bieganie, ale też motywuje do postawienia pierwszego kroku, niezależnie od obranego, również niesportowego kierunku. Pokazuje, że najdłuższe dystanse zaczynają się od jednej decyzji, a największe podróże wcale nie muszą prowadzić na drugi koniec świata. Czasem wystarczy zacisnąć zęby i odważyć się ruszyć z miejsca.

To opowieść o przekraczaniu granic geograficznych, fizycznych i mentalnych. O walce na trasie, emocjach na mecie i nieustannym głodzie życia. „Siedem” inspiruje do działania, zachęca do odkrywania świata po swojemu i przypomina, że prawdziwa meta często znajduje się dużo dalej niż wskazuje mapa.

CZYTAJ DALEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *