Pokazuje: 11 - 20 of 93 WYNIKÓW

„Niedźwiedzie polarne przynależą do tego miejsca, my nie. Ludzie nie powinni tu żyć”. Olaf Storø o ciszy, krajobrazie i życiu na Svalbardzie od 1989 roku

Olaf Storø zmierzył się ze wzrokiem białego niedźwiedzia i za pośrednictwem sztuki patrzy przezeń na wszystkich otwartych na słuchanie. Mówiąc niedźwiedzim głosem- nie powinno was tu być, ten krajobraz nie został stworzony dla ludzi- odnosi się do rosnącego znaczenia turystyki na Svalbardzie, lecz nie tylko. Stay Away to wiadomość skierowana do wszystkich skradających się do domu niedźwiedzi polarnych, ale również nawiązanie do krwawych ambicji współczesnych dyktatorów.

Dominika Saikkonen-Dąbrowska i Niko Saikkonen pod Centrum Artystów Spitsbergenu w Longyearbyen

„Svalbard hartuje. Wyciąga to, co w człowieku dobre i silne”. Dominika Saikkonen-Dąbrowska o Svalbardzie, który nie jest wyłącznie cukierkowy

Z Dominiką Saikkonen-Dąbrowską rozmawiamy o wrażliwości, odpowiedzialności prowadzenia centrum artystycznego w Longyearbyen i turystyce polarnej, która dzisiaj stanowi jeden z kluczowych tematów związanych z kierunkiem rozwoju tego wyjątkowego miejsca, ale także jest jednym z głównych wątków w rozmowach o zagrożeniach wpływających na środowisko Svalbardu.

Norweskie Muzeum Lodowców w Fjærland

Lodowiec potrafi wzruszyć. Norsk Bremuseum daje lekcję, której się nie zapomina

Norweskie Muzeum Lodowców w Fjærland to nie jest zwykłe muzeum. Nazwałabym je raczej przestrzenią spotkania z lodem, który mówi, i to nie tylko o klimacie, ale też o człowieku. Wystarczyło kilkadziesiąt minut, by poczuć w sobie tę samą refleksję, co pod lodowcem w Longyearbyen. Wobec natury jesteśmy tacy mali, a jednak to my mamy największy wpływ na jej przyszłość. I to właśnie w tym norweskim muzeum, niespodziewanie, lodowiec naprawdę mnie wzruszył.

Deep_sea_mining_demonstration_AztridNovillo-05

„Nie w naszych wodach”. Protest w Longyearbyen przeciwko górnictwu głębinowemu w Arktyce

W dziejach ludzkości nasza planeta była okradana z zasobów z nieodwracalnym kosztem środowiska. Niestety, mimo że głębiny morskie są kluczowe dla zdrowia Ziemi, jesteśmy świadkami rozpoczynającej się gonitwy wydobycia złóż minerałów z dna morskiego. Proces ten może doprowadzić do fatalnych konsekwencji dla oceanów i ludzi, których dobrobyt jest od nich zależny. Natur og Ungdom i Arctic Climate Action Svalbard protestują przeciwko górnictwu głębinowemu w Arktyce.

Zofia Bunsch-Makarewicz i Zofia Makarewicz

Głos płynący na Spitsbergen. Rozmowa z Zofią Bunsch-Makarewicz

Zimą mężczyznom doskwierał przygnębiający brak słońca. Wyraźnie widoczne były zmiany nastrojów. Polarnicy spodziewali się w Hornsundzie niższych temperatur. Byli zaskoczeni, że nie dochodziły do minus pięćdziesięciu stopni. Ich zachwyt wzbudziła za to szalenie kolorowa wiosna. O tej porze 1958  roku Zofia Bunsch-Makarewicz w audycji „Halo, Spitsbergen” dyktuje polarnikom, a w tym swojemu mężowi, przepis na pączki.

Z głębokim żalem żegnamy Tadeusza Makarewicza. Meteorologa, uczestnika polskiej wyprawy założycielskiej na Spitsbergen, współautora książki ,,Halo, Spitsbergen!”

Z wielkim smutkiem i żalem dzielę się informacją przekazaną przez Katarzynę Makarewicz. 6 maja 2025 roku, trzy tygodnie po swoich 97. urodzinach zmarł Tadeusz Makarewicz- meteorolog, uczestnik pionierskiej wyprawy na Spitsbergen w latach 1957-1958, miłośnik Spitsbergenu, współautor książki ,,Halo, Spitsbergen!”. Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy ogromnego współczucia.

Tadeusz Makarewicz i Jerzy Jasnorzewski

„Wojny między psami i niedźwiedziami nie było nigdy”. Tadeusz Makarewicz o wyprawie założycielskiej na Spitsbergen w latach 1957-1958

Jest rok 1957. Stanisław Siedlecki jako kierownik organizuje wyprawę polarną na Spitsbergen, która odbywa się w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego. Do Zatoki Białego Niedźwiedzia przenosi się trzydziestosiedmioosobowa grupa Polaków, którzy zakładają Polską Stację Polarną w Hornsund oraz prowadzą badania w swoich dziedzinach. Wśród dziesięciu śmiałków, pozostałych w grupie zimującej, znajduje się trzydziestoletni wtedy meteorolog Tadeusz Makarewicz, który w trakcie trwania wyprawy wspólnie z Romanem Trechcińskim pisze książkę „Halo, Spitsbergen”.