Turystyka polarna to dziś jeden z najczęściej omawianych wątków w kontekście rozwoju Svalbardu, ale i element, który pojawia się jako ten, który stanowi dlań zagrożenie. I choć w ostatnich latach sektor turystyczny rozwija się na archipelagu w zastraszającym tempie, turyści odwiedzali Svalbard jeszcze, nim zmienił on oficjalnie nazwę. Pozdrowienia ze Spitsbergenu zapisane na kolorowych pocztówkach wysyłano już 200 lat temu. Klaus Thue doprowadził mnie do wielu ciekawych źródeł na tytułowy temat, zatem przyjrzyjmy się historii turystyki polarnej na Svalbardzie, postaciom oraz miejscom z nią związanym.
Historia turystyki polarnej na Svalbardzie
Zgodnie z informacjami zawartymi w przewodniku Noruma i Proctora „pierwsi pionierzy turystyki na Svalbardzie pochodzili z wyższych klas europejskich – ludzi, którzy organizowali prywatne rejsy myśliwskie i rekreacyjne na wody Arktyki już w latach 20. XIX wieku”. Podróżnicy udawali się więc na odległe spitsbergeńskie ziemie po trofea zdobyte podczas polowań oraz w ramach eksploracji najdalszych zakątków Spitsbergenu. Jeden z ówczesnych dżentelmenów Barto von Löwenigh po podróży w 1827 roku wydał książkę Nowa droga na Spitzbergen. Udał się on na archipelag wraz z osławionym geologiem Baltazarem Keilhau. Obaj mężczyźni wydali osobne relacje z podróży, lecz co ciekawe, nie wspominają w nich o sobie nawzajem. W 1838 roku na Spitsbergen wybrał się również John du Bouley, który wcześniej w 1836 roku podróżując po Europie, zawitał między innymi do Polski. W ślady poprzedników poszedł Anglik James Lamont i w 1875 roku wydał książkę Yachting in the Arctic Seas. Pływał na Spitsbergen prywatnym jachtem i organizował wyprawy łowieckie, a trofea sprzedawał po powrocie do domu. Piętnaście lat później do grona turystów odbywających podróż na Svalbard dołączył również Polak. Ginekolog Franciszek Ludwik Neugebauer, który zachwycony tym, co zobaczył, przywiózł z Północy Wspomnienia z wycieczki na Szpicberg opublikowane w 1900 roku.

Pierwsze cotygodniowe komercyjne rejsy turystyczne na Svalbard z Hammerfestu organizowane były przez Hurtigruten (wcześniej Vesteraalens Dampskibsselskab) od 1896 roku. Założyciel przedsiębiorstwa Richard With stworzył płynący na Svalbard Szlak Sportowca. Najstarszy przewoźnik zapoczątkował tym samym komercyjną turystykę rejsową na Svalbardzie. Jak przekazują Norum i Proctor „poza polowaniami i badaniami, turystyka jest zatem najstarszą nadal istniejącą działalnością komercyjną na archipelagu, starszą niż nawet górnictwo czy administracja”. Rejsy odbywały się regularnie aż do 1982, kiedy to w wyniku powstania lotniska na Svalbardzie w 1974 roku, Hurtigruten postanowiło zamknąć cotygodniowy kurs.

Na Spitsbergenie powstało kilka miejsc, do których w tamtych czasach najchętniej przybywali turyści. Jednym z nich była wyspa Danskøya, a dokładnie Zatoka Virgo. To właśnie tam bazę wybudował Walter Wellmans, amerykański dziennikarz i odkrywca, który pragnął wyprawić się na biegun północny sterowcem. Wcześniej wraz ze swoim balonem stacjonował tam Salomon Andrée. XX wieczni turyści zaglądali również do stacji wielorybniczej w zatoce Grønfjorden i do Smereenburga na Wyspie Amsterdam (Amsterdamøya).

Pierwszy hotel na Svalbardzie
Pierwszy hotel na Spitsbergenie w 1896 roku wybudowało przedsiębiorstwo Vesteraalens Dampskibsselskab. To samo, które rozpoczęło komercyjne rejsy na Svalbard. W Muzeum Svalbardu jednym z eksponatów, które zabiera zwiedzających w tamte czasy jest The Spitsbergen Gazette. Stworzoną przez właścicieli hotelu gazetę rozdawano turystom. Wydano ją wówczas w trzech językach: norweskim, angielskim i niemieckim. W budynku, który mieścił trzydzieści osób, utworzono biuro pocztowe, gdzie nabyć można było znaczki oraz pocztówki. Hotel stanął w Advent Point (późniejsze Hotellneset; Dzisiaj znajduje się tam lotnisko Svalbard). Jak czytamy na stronie svalbardzkiego muzeum „to właśnie tutaj John Munro Longyear po raz pierwszy zetknął się ze Svalbardem jako turysta w 1901 roku”.

Niezwykle ciekawą i barwną postacią związaną z przemysłem turystycznym jest też legendarny myśliwy i przedsiębiorca Klaus Thue. Będąc znanym łowcą, przez wiele lat w skromnym namiocie przyjmował turystów kupujących u niego kości wielorybów, skóry, skamieliny i pocztówki.

Pozdrowienia ze Spitsbergenu
Jedną z publikacji dotyczących spitsbergeńskiej turystyki jest książka Pozdrowienia ze Spitsbergenu: turyści na wiecznym lodzie, 1827-1914 autorstwa profesora Johna T. Reilly. Mężczyzna opowiada historię turystyki polarnej, lecz jednym z przewodnich wątków w książce są zebrane przez niego historyczne pocztówki oraz znaczki pocztowe produkowane specjalnie dla turystów. Na uwagę zasługuje również recenzja książki, którą w 2010 roku napisał profesor P.J. Capelotti. Mężczyzna nie tylko kwestionuje nazywanie wypraw na Svalbard odbytych przed 1896 rokiem turystycznymi, ale i zadaje w niej niezwykle ważne pytanie, które mogłoby stanowić zaczątek szerokiej debaty na temat turystyki polarnej. „Czy turysta może istnieć tam, gdzie nie ma infrastruktury turystycznej, hotelu, poczty, parowca, nabrzeża, pubu portowego i, co być może najważniejsze, stoiska z pamiątkami?”.

Turystyka polarna na Svalbardzie: współczesność
Mimo otwarcia lotniska na Svalbardzie w latach 70. możliwości turystyczne w Longyearbyen do 1989 roku były nikłe. W osadzie funkcjonowała jedna restauracja, a nocleg zapewniony mieli jedynie mieszkańcy Longyearbyen. Wszystko zmieniło się po 1989 roku.

Tradycja turystycznych wypraw na Svalbard rozwija się do dziś, jednak w miejsce trofeów myśliwskich turyści przywożą ze Svalbardu miliony zdjęć wykonanych smartfonami. Zdenka Sokolíčková w książce The paradox of Svalbard pisze, że „po przełomie tysiąclecia technologie informacyjne i media społecznościowe sprawiły, że wirtualny obraz Svalbardu stał się powszechnie dostępny i kuszący. Turystyka kwitła”. Obecnie turystykę polarną na Svalbardzie postrzega się nie tylko jako jeden z ważnych filarów ekonomicznych, ale i sektor stwarzający zagrożenie dla kruchego środowiska Arktyki. Wewnętrzne przepisy środowiskowe zaostrzają się, a organizatorów wycieczek obowiązują surowe zasady. Mimo to z raportu powstałego w 2024 roku wynika, że turystyka rejsowa wygenerowała w 2024 roku 361,5 mln NOK. To 9% całkowitej aktywności gospodarczej Svalbardu.
Kształtowanie zrównoważonej turystyki na pograniczu ochrony środowiska i rozwoju gospodarczego jest dziś przedmiotem burzliwej debaty, chociaż jak czytam w publikacji A. Meyer i T. Salema „narracja o zrównoważonym rozwoju w turystyce na Svalbardzie jest coraz częściej kwestionowana”. Zarządzanie przyszłością turystyki na Svalbardzie będzie niewątpliwie wymagało kreatywności i pionierskiego podejścia, paradoksalnie zupełnie tak jak na samym początku tej historii.
Źródła:
- Svalbard, Roger Norum, James Proctor
- The paradox of Svalbard, Zdenka Sokolíčková
- No Man’s Land, Sir Martin Conway
- hurtigruten.com
- digitaltmuseum.org
- svalbardmuseum.no
- Review of Greetings from Spitsbergen: tourists at the eternal ice, 1827-1914, by John T. Reilly (2009). P.J. Capelotti
- Shaping sustainable tourism: local insights for Svalbard’s future, Bjørn P. Kaltenborn, Julien Lebel & Victoria Slaymark
- Change will be the constant – future environmental policy and governance challenges in Svalbard, Bjørn P. Kaltenborn, Willy Østreng & Grete K. Hovelsrud
- Happiness in times of change: Friluftsliv on Svalbard, Alexandra Meyer, Tomas Salem

















ciekawa historia, dzięki za opowiedzenie