Svalbard ma wyraźnie zróżnicowane pory roku, a wybór terminu zależy od doświadczeń, których poszukujemy i które chcemy tam przeżyć.
Kiedy jest najlepszy czas, by pojechać na Spitsbergen?

Svalbard, Spitsbergen, Arktyka

Svalbard ma wyraźnie zróżnicowane pory roku, a wybór terminu zależy od doświadczeń, których poszukujemy i które chcemy tam przeżyć.

Tam, gdzie od maratońskiej ciszy najgłośniej odbijają się wspomnienia, tam, gdzie zimno i trudno, tam zjawi się Piotr, maratończyk z Gdyni. Z najzimniejszych maratonów świata The North Pole Marathon na biegunie północnym oraz The Antarctic Ice Marathon przywiózł nie tylko złote medale, ale też książkę, w której niczym polarny skryba opowiedział swoją historię. Rozmawiamy o bieganiu w ekstremalnych warunkach, wychodzeniu ze strefy komfortu i Spitsbergenie, który mojemu rozmówcy od lat jest niezwykle bliski.

Rekin polarny to jedna z najbardziej niezwykłych ryb na świecie. Długowieczna, bardzo powolna, z zaskakująco słabym wzrokiem – a mimo to potrafi zjeść renifera, konia, a nawet niedźwiedzia polarnego.

Bank Nasion na Svalbardzie to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych dla osób wybierających się do Longyearbyen. Osada pełni rolę punktu startowego dla tych, którzy chcą odwiedzić obiekt, ale pojawia się jednak tytułowe pytanie: czy można udać się do Banku Nasion bez broni?

Historia Longyearbyen zaczyna się na początku XX wieku. W 1906 roku amerykański przedsiębiorca John Munro Longyear, współzałożyciel Arctic Coal Company, założył tu osadę górniczą. Longyear był zainteresowany bogatymi złożami węgla kamiennego, które odkryto na Svalbardzie. W ciągu kilku lat powstała niewielka osada nazwana Longyear City, której nazwę później zmieniono się na Longyearbyen.

Archipelag Svalbard jest bez wątpienia jednym z najbardziej niepowtarzalnych miejsc na Ziemi. Znany z niesamowitych krajobrazów i obecności niedźwiedzi polarnych przyciąga turystów pragnących doświadczyć niezwykłych przygód w jednym z najbardziej odległych zakątków świata. Jak dolecieć na Svalbard i przygotować się do podróży?

Sprawa założenia nowego cmentarza w Longyearbyen toczy się od wielu lat. Osuwisko, które miało miejsce w 2016 roku, wyraźnie przypomniało, że ten znajduje się na wrażliwym obszarze. Ówczesny proboszcz Leif Magne Helgesen w 2018 roku oświadczył, że cmentarz należy przenieść w bezpieczniejsze miejsce.

W czwartek 23 maja Storting po raz drugi rozpatrzył projekt zmian w ustawie o środowisku Svalbardu. Poprawki zakładają między innymi obowiązek zachowania odległości nie mniej niż 300 metrów od niedźwiedzi polarnych; nie mniej niż 500 metrów w okresie od 1 marca do 30 czerwca oraz zakaz schodzenia na ląd w kilku obszarach chronionych. Dodatkowo zaostrzone zostaną przepisy chroniące ptaki w okresie lęgowym.

Svalbardi, jedna z najdroższych wód świata, to już relikt przeszłości. Jej produkcja i sprzedaż zostały wstrzymane, w dodatku, jak twierdzi producent, „na stałe”. Mimo to ten bez wątpienia towar luksusowy wciąż budzi spore zainteresowanie. Svalbardi było bowiem reklamowane jako coś więcej niż tylko woda do picia. Produkt miał być kojarzony z doświadczeniem ekskluzywności i absolutnej wyjątkowości.

Ekstremalne temperatury, szybko zmieniające się warunki pogodowe, trudny teren i zmiany klimatyczne wywołujące topnienie wieloletniej zmarzliny powodują, że ziemia ta, choć zapierająca dech w piersiach, bywa też niegościnna. Warto po niej stąpać z osobą wiedzącą, jak poruszać się w takich okolicznościach. Jedną z nich jest Sebastian Bach, przewodnik mieszkający w Longyearbyen. W ramach cyklu „Ścieżkami Svalbardu. Opowieści przewodników” porozmawialiśmy o historiach, które mógł napisać tylko Svalbard.