Pokazuje: 1 - 10 of 91 WYNIKÓW

Polarnicy ze Stacji Polarnej Hornsund grają z WOŚP. Na licytacji m.in przedmioty z osobliwą arktyczną historią

Polarnicy ze Stacji Polarnej w Hornsundzie pozują przed budynkiem stacji w przedmiotach, które można wylicytować na aukcji WOŚP, to między innymi koszulki z logotypem 48. wyprawy polarnej, czapki i kominy

Do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy po raz kolejny włącza się Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego, czyli najwyżej na północ wysunięty sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Poza mapą nawigacyjną fiordu Hornsund i gigantyczną flagą 48. Wyprawy Polarnej do wylicytowania jest między innymi zestaw przedmiotów z osobliwą historią, a mowa tu o kanistrze i lejku, które napotkały niedźwiedzia polarnego.

Niko Saikkonen, rozmówzca, pozuje w Centrum Artystycznym, galerii w Nybyen w Longyearbyen

„W końcu nas tu nie będzie”. Niko Saikkonen o sztuce, która jest jednym ze sposobów wyrażania Svalbardu

Zapytany o to, czy bardziej lubi psy od ludzi odpowiada twierdząco bez wahania. Kiedy Niko Saikkonen przybył na Svalbard akurat zapadała noc polarna. Każdy wytworzony przez jego ręce przedmiot opowiada historię Svalbardu, mieszkającej tu społeczności, żyjących na archipelagu dzikich zwierząt. Rozmawiamy o Svalbardzie przemawiającym przez sztukę, prowadzeniu galerii w Longyearbyen i Idefixie, którego adoptował razem z żoną Dominką Saikkonen-Dąbrowską.

Turyści na Svalbardzie w bellsund w 1909 roku.

„Pozdrowienia ze Spitsbergenu”. Historia turystyki polarnej na Svalbardzie

Turystyka polarna to dziś jeden z najczęściej omawianych wątków w kontekście rozwoju Svalbardu, ale i element, który pojawia się jako ten, który stanowi dlań zagrożenie. I choć w ostatnich latach sektor turystyczny rozwija się na archipelagu w zastraszającym tempie, turyści odwiedzali Svalbard jeszcze, nim zmienił on oficjalnie nazwę. Pozdrowienia ze Spitsbergenu zapisane na kolorowych pocztówkach wysyłano już 200 lat temu.

„Niedźwiedzie polarne przynależą do tego miejsca, my nie. Ludzie nie powinni tu żyć”. Olaf Storø o ciszy, krajobrazie i życiu na Svalbardzie od 1989 roku

Olaf Storø zmierzył się ze wzrokiem białego niedźwiedzia i za pośrednictwem sztuki patrzy przezeń na wszystkich otwartych na słuchanie. Mówiąc niedźwiedzim głosem- nie powinno was tu być, ten krajobraz nie został stworzony dla ludzi- odnosi się do rosnącego znaczenia turystyki na Svalbardzie, lecz nie tylko. Stay Away to wiadomość skierowana do wszystkich skradających się do domu niedźwiedzi polarnych, ale również nawiązanie do krwawych ambicji współczesnych dyktatorów.